Ludzie interpersonalnie inteligentni.

O rzeczach mniej błahych, wartych chwili powagi. (obowiązuje Reda)
Regulamin działu
W tym dziale obowiązuje Reda.

Obrazek

Re: Ludzie interpersonalnie inteligentni.

Postprzez Fał » 29 lip 2010, o 22:01

Nieidealnajakkazdy napisał(a):Według katolicyzmu, który wyznaję, nie powinno się postępować tak, jak napisałaś.
Yyyyy... że co? Czyli nawet nieświadome zranienie drugiego człowieka jest gorsze niż świadome zarzynanie samego siebie poprzez marginalizowanie własnego dobra? Bzdura, taka postawa została potępiona przez Kościół (może nie oficjalnie papieża, ale przez wielu ludzi Kościoła) jeszcze zdaje się w średniowieczu. Ciężko uszczęśliwiać innych samemu przeżywając męki (i to z własnej woli i decyzji).
Girls are like internet domain names - the ones you like are already taken.
Though you can stil get one from a strange country.
Avatar użytkownika
Fał
Użytkownik
 
Dołączył(a): 14 wrz 2005, o 19:04
Piszę poprawnie (1) last.fm (1) Facebook (1)

Re: Ludzie interpersonalnie inteligentni.

Postprzez Mardak » 29 lip 2010, o 22:05

Yyyyy... że co? Czyli nawet nieświadome zranienie drugiego człowieka jest gorsze niż świadome zarzynanie samego siebie poprzez marginalizowanie własnego dobra? Bzdura, taka postawa została potępiona przez Kościół (może nie oficjalnie papieża, ale przez wielu ludzi Kościoła) jeszcze zdaje się w średniowieczu. Ciężko uszczęśliwiać innych samemu przeżywając męki (i to z własnej woli i decyzji).

Fał... może ona jest jakąś męczennicą, albo coś. ^^
stoję twarzą w twarz
z własną szarością
delikatnym cieniem
w kącikach ust widzę
spłowiały uśmiech
zapomniany przez czas
realność gdzieś utkwiła
między jednym a drugim
nostalgicznym wspomnieniem
trzymam się mocno
tylko nie wiem czego
i zupełnie po co
Avatar użytkownika
Mardak
Użytkownik
 
Dołączył(a): 6 sty 2008, o 18:10
Lokalizacja: próżnia czasowa
Użytkownik miesiąca (1) Piszę poprawnie (1)

Re: Ludzie interpersonalnie inteligentni.

Postprzez Nieidealnajakkazdy » 29 lip 2010, o 22:12

Mardak napisał(a):To Ci powiem, że jesteś biedna, bo naiwna. Patrzysz na kogoś, a czy ten ktoś nie może popatrzeć na Ciebie, Twoje uczucia i Twoje potrzeby? Tylko mi nie mów, że tej drugiej osobie Bóg nie każe się poświęcać dla Ciebie, bo padnę.

Nie, być może nie wierzy tak mocno, albo nie jest wystarczająco silna... Są różne powody, może po prostu nie chcieć być ograniczaną przez sprawy wiary, jak ty. Różne możliwości, mnóstwo jest takich, Bóg niczego nie musiał jej mówić.
A co do mnie - nie czuję się biedna, ani naiwna. Wierzę Bogu i nie uważam tego w najmniejszym stopniu za naiwność. Przeczytałam niedawno, że pewien prosty ksiądz przybył do małej parafii i tam przez swoje wielkim zaangażowanie stał się najpierw przedmiotem plotek miejscowych ludzi, a potem nawet publicznie przez nich besztanym. Pewnego dnia, przechodząc przez jakieś gęsto zaludnione miejsce, usłyszał śmiechy i różne niepochlebne słowa o sobie. Stanął przy ludziach, od których to usłyszał i powiedział - ''Człowiek może dać drugiemu tylko to, co ma najlepszego.'' I według tego chciałabym żyć. Chociaż nie zawsze wychodzi, co normalne.
Ale nie rozmawiajmy tu o tym, bo temat nie jest ku temu.
Fał napisał(a):Yyyyy... że co? Czyli nawet nieświadome zranienie drugiego człowieka jest gorsze niż świadome zarzynanie samego siebie poprzez marginalizowanie własnego dobra?

Oczywiście, że nie. Niedobre jest stawianie własnych potrzeb ponad potrzebami drugiego człowieka. I nie trzeba się wcale zarzynać, żeby zwyczajnie komuś pomóc. A że wymaga to trochę wysiłku, cóż, ten wysiłek nas kształtuje.

Nie multipostuj. Łączę. /Mardak
Lubię jak się do mnie uśmiechasz i lubię twoją zadumę.
Avatar użytkownika
Nieidealnajakkazdy
Użytkownik
 
Dołączył(a): 6 lip 2010, o 14:40
Piszę poprawnie (1)

Re: Ludzie interpersonalnie inteligentni.

Postprzez Fał » 29 lip 2010, o 22:21

Nieidealnajakkazdy napisał(a):I nie trzeba się wcale zarzynać, żeby zwyczajnie komuś pomóc. A że wymaga to trochę wysiłku, cóż, ten wysiłek nas kształtuje.
Wszystko OK, ale nie do końca pasuje mi to do definicji przyjaźni. Zresztą dla mnie przyjaźń nigdy chyba nie będzie stanem, a raczej procesem, w którym wszystko się może zmienić. Nie potrafiłbym nazwać przyjaźnią relacji, w której jednej osobie jest ciężko i robi coś wbrew sobie, z przywiązania czy też z litości. Aczkolwiek przy tym nie odrzucam relacji pomagania komuś. Niemniej przyjaźń jest dla mnie relacją najbardziej symetryczną i mutualną ze wszystkich, bardziej nawet niż miłość, więc jeżeli jednej osobie coś mocno nie gra to ciężko dalej mówić o przyjaźni.
Ale to też nie o tym temat...
Girls are like internet domain names - the ones you like are already taken.
Though you can stil get one from a strange country.
Avatar użytkownika
Fał
Użytkownik
 
Dołączył(a): 14 wrz 2005, o 19:04
Piszę poprawnie (1) last.fm (1) Facebook (1)

Re: Ludzie interpersonalnie inteligentni.

Postprzez Mardak » 29 lip 2010, o 22:30

''Człowiek może dać drugiemu tylko to, co ma najlepszego.''

Jasne, to piękne. Ale dziś mało praktyczne. A ja jako realistka jestem praktyczna. Fał z resztą dobrze Ci wyżej odpowiedział. I myślę, że jest to dobry temat i można go tu spokojnie poruszać.
stoję twarzą w twarz
z własną szarością
delikatnym cieniem
w kącikach ust widzę
spłowiały uśmiech
zapomniany przez czas
realność gdzieś utkwiła
między jednym a drugim
nostalgicznym wspomnieniem
trzymam się mocno
tylko nie wiem czego
i zupełnie po co
Avatar użytkownika
Mardak
Użytkownik
 
Dołączył(a): 6 sty 2008, o 18:10
Lokalizacja: próżnia czasowa
Użytkownik miesiąca (1) Piszę poprawnie (1)

Re: Ludzie interpersonalnie inteligentni.

Postprzez Nieidealnajakkazdy » 29 lip 2010, o 22:36

Fał napisał(a):Wszystko OK, ale nie do końca pasuje mi to do definicji przyjaźni. Zresztą dla mnie przyjaźń nigdy chyba nie będzie stanem, a raczej procesem, w którym wszystko się może zmienić. Nie potrafiłbym nazwać przyjaźnią relacji, w której jednej osobie jest ciężko i robi coś wbrew sobie, z przywiązania czy też z litości. Aczkolwiek przy tym nie odrzucam relacji pomagania komuś. Niemniej przyjaźń jest dla mnie relacją najbardziej symetryczną i mutualną ze wszystkich, bardziej nawet niż miłość, więc jeżeli jednej osobie coś mocno nie gra to ciężko dalej mówić o przyjaźni.
Ale to też nie o tym temat...

Dobrze, masz rację. Tak, przyjaźń jest na tyle wyjątkowa, że nie mam prawa jej naginać.
Więc - relacja, która kiedyś była prawdziwą przyjaźnią, teraz może być już zwyczajną znajomością. Zależy mi tylko na tym, by nie pozostawić tego drugiego samego sobie, skoro zmiana leży po mojej stronie..
Lubię jak się do mnie uśmiechasz i lubię twoją zadumę.
Avatar użytkownika
Nieidealnajakkazdy
Użytkownik
 
Dołączył(a): 6 lip 2010, o 14:40
Piszę poprawnie (1)

Re: Ludzie interpersonalnie inteligentni.

Postprzez Mardak » 29 lip 2010, o 22:44

Zależy mi tylko na tym, by nie pozostawić tego drugiego samego sobie, skoro zmiana leży po mojej stronie..

Zależy na czym też ta obecność ma polegać... i czy faktycznie nie będzie to wykorzystywanie. Ale myślę, że jeżeli ta osoba jest świadoma iż przyjaźń dobiegła końca i jej oczekiwania wobec Ciebie powinny się zmienić. Niektórych rzeczy nie można wymagać od tylko znajomych. Bo w innym razie gdybyś się poddawała temu o co dana osoba prosi dalej, by to wyglądało na taki sam schemat jak w przyjaźni. Więc nie wiedzę różnicy, więc idąc dalej... nie wiedzę powodu by nie nazywać tego przyjaźnią w dalszym ciągu. No chyba, że lubisz siebie oszukiwać i uważasz, że możesz nie nazywać się jej/jego przyjaciółką, a dalej się tak zachowywać i żyć w takim schemacie. Co dla mnie jest nieco dziwne. I wtedy Twoja ciocia ma prawo zastanawiać się i martwic się nad Twoją inteligencja interpersonalną. Ja też bym się zaczęła martwić gdyby ktoś dawał się wykorzystywać, pomimo że dał pewne sygnały, że ta druga osoba już nie może liczyć na takie taryfy ulgowe jak kiedyś.
stoję twarzą w twarz
z własną szarością
delikatnym cieniem
w kącikach ust widzę
spłowiały uśmiech
zapomniany przez czas
realność gdzieś utkwiła
między jednym a drugim
nostalgicznym wspomnieniem
trzymam się mocno
tylko nie wiem czego
i zupełnie po co
Avatar użytkownika
Mardak
Użytkownik
 
Dołączył(a): 6 sty 2008, o 18:10
Lokalizacja: próżnia czasowa
Użytkownik miesiąca (1) Piszę poprawnie (1)

Re: Ludzie interpersonalnie inteligentni.

Postprzez Nieidealnajakkazdy » 29 lip 2010, o 22:53

Mardak napisał(a):Zależy na czym też ta obecność ma polegać... i czy faktycznie nie będzie to wykorzystywanie. Ale myślę, że jeżeli ta osoba jest świadoma iż przyjaźń dobiegła końca i jej oczekiwania wobec Ciebie powinny się zmienić. Niektórych rzeczy nie można wymagać od tylko znajomych. Bo w innym razie gdybyś się poddawała temu o co dana osoba prosi dalej, by to wyglądało na taki sam schemat jak w przyjaźni. Więc nie wiedzę różnicy, więc idąc dalej... nie wiedzę powodu by nie nazywać tego przyjaźnią w dalszym ciągu.


No nie, bo przyjaźń jest obustronna. A jeżeli jednemu z nas coś nie odpowiada i spadamy niżej, znajomi, którzy sobie pomagają. Dosyć proste. Relacja jest zupełnie inna, niż w przyjaźni, chociaż nikt nie mówi, że trzeba przestać być dobrym człowiekiem.
Lubię jak się do mnie uśmiechasz i lubię twoją zadumę.
Avatar użytkownika
Nieidealnajakkazdy
Użytkownik
 
Dołączył(a): 6 lip 2010, o 14:40
Piszę poprawnie (1)

Re: Ludzie interpersonalnie inteligentni.

Postprzez Mardak » 29 lip 2010, o 22:57

No nie, bo przyjaźń jest obustronna. A jeżeli jednemu z nas coś nie odpowiada i spadamy niżej, znajomi, którzy sobie pomagają. Dosyć proste. Relacja jest zupełnie inna, niż w przyjaźni, chociaż nikt nie mówi, że trzeba przestać być dobrym człowiekiem.

Dlatego mówię, że wszystko zależy od rodzaju tej obecności. Bo inaczej dla mnie to jest naiwność, że nazywasz się tylko koleżanką, ale z litości nie zmieniasz schematu zachowań. I nie, to nie ma nic wspólnego z byciem dobrym człowiekiem. Dlaczego masz być fair w stosunku do innych, a do siebie już nie?
stoję twarzą w twarz
z własną szarością
delikatnym cieniem
w kącikach ust widzę
spłowiały uśmiech
zapomniany przez czas
realność gdzieś utkwiła
między jednym a drugim
nostalgicznym wspomnieniem
trzymam się mocno
tylko nie wiem czego
i zupełnie po co
Avatar użytkownika
Mardak
Użytkownik
 
Dołączył(a): 6 sty 2008, o 18:10
Lokalizacja: próżnia czasowa
Użytkownik miesiąca (1) Piszę poprawnie (1)

Re: Ludzie interpersonalnie inteligentni.

Postprzez Nieidealnajakkazdy » 30 lip 2010, o 10:49

Mardak napisał(a):Dlatego mówię, że wszystko zależy od rodzaju tej obecności. Bo inaczej dla mnie to jest naiwność, że nazywasz się tylko koleżanką, ale z litości nie zmieniasz schematu zachowań. I nie, to nie ma nic wspólnego z byciem dobrym człowiekiem. Dlaczego masz być fair w stosunku do innych, a do siebie już nie?

To łączy się z byciem dobrym człowiekiem, tak jak efektywne czytanie łączy się z tym, że nauczyłaś się tego w szkole (no powiedzmy).
Nie odpowiem na to pytanie, czy to fair, tak jak byś mogła to przyjąć, bo to dla mnie też sprawa wiary. Ogólnie bardziej powinno mi zależeć na drugim człowieku, niż na samym sobie. W gruncie rzeczy takie rzeczy mogą dawać szczęście, a przynajmniej radość. Więc dla mnie to fair.
Lubię jak się do mnie uśmiechasz i lubię twoją zadumę.
Avatar użytkownika
Nieidealnajakkazdy
Użytkownik
 
Dołączył(a): 6 lip 2010, o 14:40
Piszę poprawnie (1)

Re: Ludzie interpersonalnie inteligentni.

Postprzez Patryk » 30 lip 2010, o 12:55

Chryste Panie, kto przenosił temat zmieniając mu przy okazji nazwę? ;)
Patryk
Użytkownik
 
Dołączył(a): 1 kwi 2006, o 20:14

Re: Ludzie interpersonalnie inteligentni.

Postprzez Nieidealnajakkazdy » 30 lip 2010, o 14:16

Patryk napisał(a):Chryste Panie, kto przenosił temat zmieniając mu przy okazji nazwę? ;)

Też myślałam o tym, dlaczego tytuł został zmieniony i przez kogo...
Lubię jak się do mnie uśmiechasz i lubię twoją zadumę.
Avatar użytkownika
Nieidealnajakkazdy
Użytkownik
 
Dołączył(a): 6 lip 2010, o 14:40
Piszę poprawnie (1)

Re: Ludzie interpersonalnie inteligentni.

Postprzez Mardak » 30 lip 2010, o 14:27

Też myślałam o tym, dlaczego tytuł został zmieniony i przez kogo...

Tytuł zmieniałam ja, podałam to w pierwszym poście. W sumie temat nie był konkretny z tym o czym pisałaś, więc obserwując dalszą dyskusję stwierdziłam, że jednak tak będzie lepiej. A wątek został przeniesiony nie przeze mnie.
To łączy się z byciem dobrym człowiekiem

Dla mnie nie bardzo i na tym zakończę dalszą dyskusję.
stoję twarzą w twarz
z własną szarością
delikatnym cieniem
w kącikach ust widzę
spłowiały uśmiech
zapomniany przez czas
realność gdzieś utkwiła
między jednym a drugim
nostalgicznym wspomnieniem
trzymam się mocno
tylko nie wiem czego
i zupełnie po co
Avatar użytkownika
Mardak
Użytkownik
 
Dołączył(a): 6 sty 2008, o 18:10
Lokalizacja: próżnia czasowa
Użytkownik miesiąca (1) Piszę poprawnie (1)

Re: Ludzie interpersonalnie inteligentni.

Postprzez Nieidealnajakkazdy » 30 lip 2010, o 14:33

Mardak napisał(a):Tytuł zmieniałam ja, podałam to w pierwszym poście. W sumie temat nie był konkretny z tym o czym pisałaś, więc obserwując dalszą dyskusję stwierdziłam, że jednak tak będzie lepiej. A wątek został przeniesiony nie przeze mnie.

I wszystko jasne...
Lubię jak się do mnie uśmiechasz i lubię twoją zadumę.
Avatar użytkownika
Nieidealnajakkazdy
Użytkownik
 
Dołączył(a): 6 lip 2010, o 14:40
Piszę poprawnie (1)

Poprzednia strona

Powrót do Życie na poważnie

Kto przegląda forum młodzieżowe

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników