Filmy biograficzne

Współczesna kultura masowa.

Filmy biograficzne

Postprzez Michał » 23 lip 2010, o 11:43

Ostatnio sam sporo oglądałem owych filmów i się naprawdę wciągnąłem.

Oczywiście, jak na mnie przystało, w większości są to biografie gwiazd rock'n'rolla - m.in. Sex And Drugs And Rock And Roll - biografia Iana Dury'ego, Nowhere Boy - dzieciństwo Johna Lennona, Stoned - historia Briana Jonesa ze Stonesów, The Doors itp. W większości filmy te kreują dość dobre portrety artystów i głównie dlatego je oglądam. Muszę jednak powiedzieć, że w większości przedstawiają postacie w niekorzystnym świetle i dla kogoś, dla kogo nie jest najważniejsza muzyka, mogą skutecznie zniechęcić. W sumie nic dziwnego, bo większość jechała na dragach, alkoholu i była dziwkarzami. Mimo wszystko warto znać historię swojego ulubionego wykonawcy.

Oglądaliście coś godnego polecenia?
Lubię gdy wzniosłe masz zamiary
kierujesz mnie na drogę cnoty
i marszczysz czoło gdy w nagrodę
słyszysz mój zdrowy śmiech idioty
Avatar użytkownika
Michał
-#Dyrektor Forum
 
Dołączył(a): 26 kwi 2009, o 18:41
Lokalizacja: Dębica
NK - forumzn.pl (2)

Re: Filmy biograficzne

Postprzez faranek22 » 24 lip 2010, o 10:23

Mi najbardziej się podobał film o Ryśku Ridlu. Taki typowo biograficzny on nie był, ale fajnie było pokazane jego życie.





------------------------
przelew na zlikwidowane konto najlepsze polskie filmy bank of england
Ostatnio edytowano 28 sie 2010, o 14:36 przez faranek22, łącznie edytowano 3 razy
faranek22
Użytkownik
 
Dołączył(a): 28 sie 2008, o 13:35
Ostrzeżenia: 1

Re: Filmy biograficzne

Postprzez Pestka » 27 lip 2010, o 00:43

Lubię filmy biograficzne. Hmm najbardziej pasują mi takie z półki: "postacie historyczne" ( najlepiej z okresu II Wojny Światowej). Czasami można dowiedzieć się czegoś ciekawego o danej osobie, spojrzeć na nią z innej perspektywy. Fajna sprawa.

Z półki "o muzykach" polecam obejrzenie I'm Not There. Gdzie indziej jestem (o Bobie Dylanie)
W dość ciekawy sposób ukazana jest jego osoba, rozpatrywane są tam różne aspekty jego życia. Ciekawa jestem opinii innych na temat tego filmu, hmm pamiętam, że mi się podobał, ale dość zakręcony był.
Lubię słoneczniki.
Avatar użytkownika
Pestka
Użytkownik
 
Dołączył(a): 31 lip 2008, o 11:50
Lokalizacja: Śliwka

Re: Filmy biograficzne

Postprzez jednozdanie » 28 lip 2010, o 19:42

Ja też lubię takie filmy, chociaż mało ich oglądałem. I żaden z nich (niestety :P ) o muzykach nie jest. Pomijając Pianistę, to będzie...:

Wszystko za życie - mój ulubiony film. Oglądany tyle samo razy, ile przeczytałem książkę :roll:
W 1992 roku po ukończeniu Uniwersytetu Emory wybitny uczeń i sportowiec Christopher McCandless decyduje się zerwać z dotychczasowym, nudnym życiem. Rozdaje swoje rzeczy, przekazuje swoje oszczędności (24000$) na cele charytatywne i rusza autostopem na Alaskę, aby żyć w dzikiej głuszy. Spotyka go wiele przygód, które na zawsze ukształtują jego życie.

Człowiek z księżyca - za pierwszym razem wydał mi się filmem średnim. Dopiero gdy obejrzałem go drugi raz i trochę się w niego zagłębiłem...
Opowieść o legendzie amerykańskiego show-biznesu Andym Kaufmanie - kontrowersyjnym komiku znanym z występów na estradzie i w telewizji. Bohater nie tylko bawi publiczność, ale także dotyka tematów drażliwych, używa prowokacji, by ukazać zakłamanie i głupotę, frustracje i fobie w amerykańskim życiu.

Piękny umysł - dopiero po filmie dowiedziałem się, że jest biografią :wink:
Jest rok 1947. John Forbes Nash Jr. właśnie przybył na Uniwersytet Princeton, aby rozpocząć podyplomowe studia matematyczne. "Tajemniczy geniusz z Zachodniej Wirginii" nie może się poszczycić elitarnym wykształceniem prywatnych szkół średnich ani też odpowiednim zapleczem finansowym, które ułatwiłyby mu wejście w środowisko prestiżowych amerykańskich uniwersytetów - Ivy League. Jedyne, co przemawia na jego korzyść to wiedza i upór. Sytuacja nie jest prosta ani dla Nasha, ani też "towarzystwa" z Princeton. Nash jest typem niepokornym, nic sobie nie robi z wewnętrznych subtelnych praw, którymi rządzi się akademicki światek, jak również z obowiązku regularnego uczęszczania na zajęcia. Obsesyjnie wręcz myśli tylko o jednym - znalezieniu naprawdę oryginalnego pomysłu, który wszystkich powaliłby na kolana. Jak mniema, w ten sposób raz na zawsze mógłby ustalić swoją pozycję i znaczenie w środowisku naukowym. Wydział matematyki na Uniwersytecie Princeton rządzi się brutalnymi prawami konkurencji, zatem wielu studentów, widzących w Nashu realne naukowe zagrożenie, z chęcią widziałoby go na pozycji straconej. Mimo to, do pewnego stopnia tolerują go i zupełnie nieświadomie popychają do sukcesu. To właśnie w ich towarzystwie, zabawiając pewnego wieczoru w lokalnym pubie, zainspirowany reakcją kolegów i ich rywalizacją o względy ponętnej blondynki, Nash doznaje swoistego "olśnienia" . Myśl, która w niejasnej formie krążyła do tej pory w jego głowie nabiera realnych kształtów. W rezultacie powstaje praca na temat teorii gier - z dziedziny matematyki konkurencji - która w odważny sposób obala twierdzenia doktryny Adama Smitha, ojca współczesnej ekonomii. Ciesząca się uznaniem przez ponad sto pięćdziesiąt lat teoria Smitha z dnia na dzień traci swoją rację bytu, a życie Nasha zmienia się raz na zawsze...
Avatar użytkownika
jednozdanie
Użytkownik
 
Dołączył(a): 28 lip 2010, o 18:09
Piszę poprawnie (1)


Powrót do Kino i telewizja

Kto przegląda forum młodzieżowe

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników