Ostatnio sam sporo oglądałem owych filmów i się naprawdę wciągnąłem.
Oczywiście, jak na mnie przystało, w większości są to biografie gwiazd rock'n'rolla - m.in. Sex And Drugs And Rock And Roll - biografia Iana Dury'ego, Nowhere Boy - dzieciństwo Johna Lennona, Stoned - historia Briana Jonesa ze Stonesów, The Doors itp. W większości filmy te kreują dość dobre portrety artystów i głównie dlatego je oglądam. Muszę jednak powiedzieć, że w większości przedstawiają postacie w niekorzystnym świetle i dla kogoś, dla kogo nie jest najważniejsza muzyka, mogą skutecznie zniechęcić. W sumie nic dziwnego, bo większość jechała na dragach, alkoholu i była dziwkarzami. Mimo wszystko warto znać historię swojego ulubionego wykonawcy.
Oglądaliście coś godnego polecenia?


) o muzykach nie jest. Pomijając Pianistę, to będzie...: