Hm, chodzi ci o pomysły w łóżku czy po prostu, ciekawe, szalone, wspólne sytuacje?
Tak. Kiedyś zrobiliśmy coś spontanicznego. Mój chłopak przyjechał do mnie na kilka dni. Któregoś dnia wstaliśmy po południu i wybraliśmy się na spacer. Idąc do parku przechodziliśmy koło stacji kolejowej i nagle rzuciłam 'Jedźmy do Barcelony na plażę! Za 2 minuty mamy pociąg'. Mój chłopak roześmiał się i przystał na to. Pobiegliśmy szybko po bilety i w ostatnim momencie wskoczyliśmy do pociągu tak jak staliśmy. Bez pieniędzy, żadnych ciepłych ubrań, jedzenia, mapy, niczego. Podróż trwała jakieś 2,5 godziny. Później wypytaliśmy kilkoro ludzi o metro do barcelonety (na szczęście miałam przy sobie kartę kredytową, żeby zapłacić za bilety) i na miejscu byliśmy o 18. Nie muszę chyba dodawać, że konkretnego słońca już dawno nie było, ale jak planowaliśmy, rozłożyliśmy się na plaży. Co prawda 2 godziny później musieliśmy zbierać się z powrotem, żeby zdążyć na ostatni pociąg (na szczęście, w poprzednim pociągu jakaś dobra kobieta sprezentowała nam rozkład jazdy bo nawet tego nie mieliśmy i nie wiedzieliśmy z jakiej stacji mamy wracać

. Zdążyliśmy na 5 minut przed ostatnim pociągiem do Girony, na miejscu byliśmy około 23 a mój chłopak za 4 godziny miał autobus powrotny do domu. Trochę stresu nas to kosztowało ale dotarliśmy na czas i nie musieliśmy nocować w Barcelonie

Lubię takie spontaniczne wypady i chętnie bym to kiedyś powtórzyła
