Cześć,
Właśnie wróciłem ze spotkania, a właściwie to spotkanie nie doszło do skutku.
Od jakiegoś czasu spotykam się z pewną dziewczyną, jesteśmy ze sobą blisko ale parą nie jesteśmy. Zależy mi na niej.
Jednak dzisiaj byliśmy umówieni a ona nie przyszła, wystawiła mnie do wiatru. W umówionym miejscu i o umówionej porze dzwonię do niej. Okazało się że najzwyczajniej w świecie zapomniała i że jest nie ogarnięta i nie może się spotkać. Chciałem dać jej 30 minut i się spotkać jednak wyraźnie nie chciała, wykręcając się brakiem makijażu, fryzury. Powiedziała, ze spotkamy się innym razem np. jutro
Więc wróciłem do domu. Waszym zdaniem powinienem sobie dać z nią spokój ? Odezwać się za jakiś czas ? Czy może czekać aż ona pierwsza się odezwie ?





