Nosisz coś na powodzenie u płci przeciwnej.? (amulety itp)

Logika serca jest niedorzeczna. (obowiązuje Reda)
Regulamin działu
W tym dziale obowiązuje Reda.

Obrazek

Nosisz coś na powodzenie u płci przeciwnej.? (amulety itp)

Postprzez LiSsa » 5 mar 2010, o 18:48

Hayy. Ja np. noszę na szyi amulet, dzięki któremu powinnam mieć większe powodzenie ;)) Oczywiście ja w to nie wierzę, jednakże jest w tym "coś", co daje mi myśleć o sobie, jako osobie lepszej, trochę atrakcyjniejszej ;]] nosicie moze też jakieś bransoletki, amulety.? Jak tak, to napiszcie co to takiego.? ; )) Pzdr.!
Wybaczamy, nie zapominamy...
Avatar użytkownika
LiSsa
Użytkownik
 
Dołączył(a): 12 cze 2009, o 16:51
Lokalizacja: Wejherowo

Re: Nosisz coś na powodzenie u płci przeciwnej.? (amulety itp)

Postprzez maszróm » 5 mar 2010, o 20:06

Nie, nie wierzę w takie pierdoły, wyrosłam z tego... Twoje tematy mnie kładą na łopatki w sensie niepozytywnym.
Avatar użytkownika
maszróm
-#Redaktor
 
Dołączył(a): 27 maja 2008, o 19:44
Lokalizacja: st-ce
NK - forumzn.pl (2) last.fm (1) Digart (1)

Re: Nosisz coś na powodzenie u płci przeciwnej.? (amulety itp)

Postprzez Michał » 5 mar 2010, o 20:28

Tak, mimo brudnego stylu, dbam o siebie, nie śmierdzę, nosze czyste ciuchy i używam dezodorantów i perfum.

To zupełnie wystarczy. A amulety... Pozostawię to bez komentarza :lol:
Lubię gdy wzniosłe masz zamiary
kierujesz mnie na drogę cnoty
i marszczysz czoło gdy w nagrodę
słyszysz mój zdrowy śmiech idioty
Avatar użytkownika
Michał
-#Dyrektor Forum
 
Dołączył(a): 26 kwi 2009, o 18:41
Lokalizacja: Dębica
NK - forumzn.pl (2)

Re: Nosisz coś na powodzenie u płci przeciwnej.? (amulety itp)

Postprzez Mardak » 5 mar 2010, o 21:08

Oczywiście ja w to nie wierzę

Bez sensu. Nie wierzysz a jednak nosisz. Albo tak albo tak. Jeżeli nie wierzysz, tj, nie wierzysz w moc takich rzeczy, nie nosisz... no chyba, że jako ozdobę. Bo inaczej po co nosić skoro nie działa?
Strasznie dziecinne podejście.
stoję twarzą w twarz
z własną szarością
delikatnym cieniem
w kącikach ust widzę
spłowiały uśmiech
zapomniany przez czas
realność gdzieś utkwiła
między jednym a drugim
nostalgicznym wspomnieniem
trzymam się mocno
tylko nie wiem czego
i zupełnie po co
Avatar użytkownika
Mardak
Użytkownik
 
Dołączył(a): 6 sty 2008, o 18:10
Lokalizacja: próżnia czasowa
Użytkownik miesiąca (1) Piszę poprawnie (1)

Re: Nosisz coś na powodzenie u płci przeciwnej.? (amulety itp)

Postprzez LiSsa » 5 mar 2010, o 21:21

Myślałam, że tu jest forum na którym rozmawia się o wszystkim. Na innych forach tak właśnie jest... Wielkie dzięki za pomoc.
Wybaczamy, nie zapominamy...
Avatar użytkownika
LiSsa
Użytkownik
 
Dołączył(a): 12 cze 2009, o 16:51
Lokalizacja: Wejherowo

Re: Nosisz coś na powodzenie u płci przeciwnej.? (amulety itp)

Postprzez Mardak » 5 mar 2010, o 21:25

Przecież rozmawiamy o wszystkim. Tyle, że nie bardzo rozumiem Twój punkt widzenia. Nie wierzyć, a praktykować. To tak jakbym będąc ateistką biegała do kościoła, "bo może się przyda na wszelki wypadek jakby Bóg jednak istniał".
stoję twarzą w twarz
z własną szarością
delikatnym cieniem
w kącikach ust widzę
spłowiały uśmiech
zapomniany przez czas
realność gdzieś utkwiła
między jednym a drugim
nostalgicznym wspomnieniem
trzymam się mocno
tylko nie wiem czego
i zupełnie po co
Avatar użytkownika
Mardak
Użytkownik
 
Dołączył(a): 6 sty 2008, o 18:10
Lokalizacja: próżnia czasowa
Użytkownik miesiąca (1) Piszę poprawnie (1)

Re: Nosisz coś na powodzenie u płci przeciwnej.? (amulety itp)

Postprzez Michał » 5 mar 2010, o 21:56

To tak jakbym będąc ateistką biegała do kościoła, "bo może się przyda na wszelki wypadek jakby Bóg jednak istniał".

Porównanie akurat jest nie na miejscu, bo 3/4 ludzi chodzących do kościoła tak właśnie robi.
Lubię gdy wzniosłe masz zamiary
kierujesz mnie na drogę cnoty
i marszczysz czoło gdy w nagrodę
słyszysz mój zdrowy śmiech idioty
Avatar użytkownika
Michał
-#Dyrektor Forum
 
Dołączył(a): 26 kwi 2009, o 18:41
Lokalizacja: Dębica
NK - forumzn.pl (2)

Re: Nosisz coś na powodzenie u płci przeciwnej.? (amulety itp)

Postprzez Mardak » 6 mar 2010, o 14:09

Moim zdaniem jest idealnym porównaniem. Inną sprawą jest, że taka jest specyfika ludzi słabych, nie mających własnych poglądów, utożsamiających się z masą szarego społeczeństwa. W większości ludzie po prostu nie myślą, działają tylko mechanicznie, bo tak im zostało wpojone do głowy. Zabobony, śmieszne przesądy. Schemat jest taki sam. Tylko w tym przypadku mniejszej skali.
A i nie wiem jak pojmujesz ateizm. Dla mnie szanujący się ateista nie sprzedaje własnych poglądów. Zresztą, ktoś kto przypina sobie jakąś łatkę, powinien pracować na to aby czasem ona nie odpadła. Nie da się jednocześnie w coś wierzyć i nie wierzyć.
stoję twarzą w twarz
z własną szarością
delikatnym cieniem
w kącikach ust widzę
spłowiały uśmiech
zapomniany przez czas
realność gdzieś utkwiła
między jednym a drugim
nostalgicznym wspomnieniem
trzymam się mocno
tylko nie wiem czego
i zupełnie po co
Avatar użytkownika
Mardak
Użytkownik
 
Dołączył(a): 6 sty 2008, o 18:10
Lokalizacja: próżnia czasowa
Użytkownik miesiąca (1) Piszę poprawnie (1)

Re: Nosisz coś na powodzenie u płci przeciwnej.? (amulety itp)

Postprzez Nina » 6 mar 2010, o 15:23

Nie potrzebuję amuletów by czuć się atrakcyjnie i podobać się płci przeciwnej. Nie wierzę w moc takich rzeczy, wróżb czy czarów. Zdejmij te pierdoły i zacznij uśmiechać się do ludzi. Spróbuj zwrócić na siebie uwagę poprzez oryginalne zainteresowania, ciekawą osobowość.
Nina
Użytkownik
 
Dołączył(a): 31 paź 2007, o 13:14
NK - forumzn.pl (1)

Re: Nosisz coś na powodzenie u płci przeciwnej.? (amulety itp)

Postprzez Lvcivs_Avgvstvs » 6 mar 2010, o 20:12

Noszę. Krzyże celtyckie, wiązka rózg Liktorskich i masoński cyrkiel. Szczególnie ten ostatni ma jakąś wielką moc, która wprost pcha na mnie panienki :lol:.
Well, I'm not of this world and not of today...

Postawa typu arystokratycznego jest przede wszystkim duchowa.
Avatar użytkownika
Lvcivs_Avgvstvs
-#Moderator
 
Dołączył(a): 1 lut 2008, o 23:33
Lokalizacja: leśna bimbrownia
Piszę poprawnie (1) NK - forumzn.pl (1) last.fm (1)

Re: Nosisz coś na powodzenie u płci przeciwnej.? (amulety itp)

Postprzez Imaginacja » 7 mar 2010, o 12:03

Gdy byłam młodsza interesowały mnie amulety, talizmany itd. Nigdy nie były nakierowane na zdobycie powodzenia u chłopców. (Miałam szczęśliwy ołówek, który rzekomo pomagał mi w sprawdzianach; kiedyś kupiłam jakiś amulet - chyba ogólnie na szczęście - mam go do dzisiaj, noszę go, ale nie dlatego, że wierzę w jego moc, ale dlatego, że podoba mi się wizualnie.)
LiSsa, zauważyła dosyć ważną rzecz:
jednakże jest w tym "coś", co daje mi myśleć o sobie, jako osobie lepszej, trochę atrakcyjniejszej

Na tym polega "prawdziwa moc" amuletów - na pewnej autosugestii. Jeżeli komuś wisiorek ma pomóc w poczuciu się lepszym, piękniejszym to czemu nie może go nosić? Oczywiście balansujemy tu na granicy pomiędzy zabawą a obsesją, ale drobna pomoc w postaci drobiazgu chyba nie powinna nikomu zaszkodzić ;)
"Moją historię znasz doskonale
Wiesz, kim jestem, nie raz z tobą rozmawiałem
Znasz to miejsce na pamięć, za często tu byłem
W powietrzu od emocji za gęsto, tak żyję.
"


— Grammatik
Avatar użytkownika
Imaginacja
-#Moderator
 
Dołączył(a): 28 cze 2007, o 10:43

Re: Nosisz coś na powodzenie u płci przeciwnej.? (amulety itp)

Postprzez Mardak » 7 mar 2010, o 13:54

Jeżeli ktoś wierzy, że mu to pomoże okej, niech sobie nosi. Tylko niech nie mówi, że nie wierzy, a jednak potem wierzy. ;-)
stoję twarzą w twarz
z własną szarością
delikatnym cieniem
w kącikach ust widzę
spłowiały uśmiech
zapomniany przez czas
realność gdzieś utkwiła
między jednym a drugim
nostalgicznym wspomnieniem
trzymam się mocno
tylko nie wiem czego
i zupełnie po co
Avatar użytkownika
Mardak
Użytkownik
 
Dołączył(a): 6 sty 2008, o 18:10
Lokalizacja: próżnia czasowa
Użytkownik miesiąca (1) Piszę poprawnie (1)

Re: Nosisz coś na powodzenie u płci przeciwnej.? (amulety itp)

Postprzez Mercy » 7 mar 2010, o 14:37

Nie wiem co postrzegacie tutaj jako amulety.

O sobie mogę powiedzieć, ze nosze, ale nie koniecznie na powodzenie. Moim amuletem na powodzenie jest uśmiech i oczy. Pomaga. Noszę za to wisiorki czy bransoletki, które przypominają mi o rzeczach dla mnie ważnych. Rodzinie, miłości, zmarłych osobach,przyrzeczeniach, pasjach czy marzeniach.

Amulet powinniśmy mieć w sobie. Przecież to co przyciąga potencjalnych partnerów to to co mamy w środku. :)
'Co zrobisz jak ktoś przystawi ci nóż do gardła a ty akurat dostaniesz czkawki?' W.Allen
Obrazek
Avatar użytkownika
Mercy
Użytkownik
 
Dołączył(a): 22 lip 2008, o 11:43
Lokalizacja: Lodzense


Powrót do Nasze uczucia

Kto przegląda forum młodzieżowe

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron