Może nie trafiłam w dział, ale...
Za trzy dni, konkretniej w czwartek, w mojej szkole będą miały miejsce połowinki. Jakby nie patrzeć dla większości z was jest to mało istotna impreza w historii edukacji, aczkolwiek nie jest to miejsce do wyrażania swoich opinii na temat tego, czy w ogóle jest sens się na to szykować. Jestem główną organizatorką tej zabawy, także niemało jest spraw, którymi muszę się do owego czwartku zająć. I tutaj miejsce na zdefiniowanie problemu: nie mam czasu nawet pomyśleć o tym, w co mogłabym się ubrać. Klimat imprezy to lata 60, 70, 80 i 90. Dlaczego taki rozstrzał? Większość uczniów zadecydowała, że tak łatwiej będzie wybrać kreację.
Macie może propozycję na strój, który wpasowałby się w tematykę, ale nie kosztowałby mnie dużo nakładu pracy? Od razu mówię, że wolałabym coś w miarę oryginalnego, a nie sukienka lub spódniczka w grochy.
Za wszelkie pomocne opinie dziękuję!


z takich szerokich papilotów. Rozpuszczone albo spięty wysoko. Coś takiego: 
